- No wiem, ale... - uśmiechnął się zawadiacko. Włożył rękę pod jej bluzke, a po jej ciele przeszedł przyjemny dreszcz.
- Choć, zrobiłam popcorn i wyjęłam colę z lodówki.- wyślizgnęła się spod jego ust uśmechnął się sam do siebie i wyszedł z pokoju za Alice, poszli po następną puszkę coli i zeszli do sali `kinowej` . Wybrali film sensacyjny oczywiście z wątkiem romantycznym. . Po wyborze fikmu położyi się na ogromnym łóżku. Justin przytulił Alice do siebie, a ona poczuła się bardzo dziwnie. Czuła jakby wszystko działo się za szybko. W sumie, to podobało się jej, kiedy musiała przed nim ukrywać to, że on jej się podoba... A teraz? Teraz, to on już wszystko wie... To wszystko jest takie inne. ..
Jednak nie... Cieszyła się, że ma go dla siebie, ale niepokoiło ją to, że tak szybko i bezboleśnie zakończył się związek Justina z Rebecą, ale to przecież nie jej sprawa... Justin przytulał ją do siebie coraz mocniej. Czuła , że zaraz ją udusi
- Justin..
- Tak?
- Zaraz mnie udusisz.
- Przepraszam - powiedział i pocałował ją czule w usta.
Film był ciekawy, ale chyba tylko dla Alice. Justin spał w najlepsze do tego śmiesznie poruszając ustami. W końcu pozostawił je w rozchylonym stanie. Alice bardzo pomału nachyliła się nad nim i pocałowała go w sam czubek nosa. Uśmiechnął się słodko, ale dalej spał.
- Nie, to nie...-przeszła nad nim i wyszła z piwnicy. Pobiegła do swojego pokoju, po czym weszła do łazienki, zrzuciła z siebie ubrania, weszła do kabiny prysznicowej i puściła na siebie gorący strumień wody.Po 15 minutach wyszła. Spojrzała w lusterko...Widziała w lusterku ciemnowłosą dziewczynę, a w jej brązowych, prawie czarnych oczach widać było ogromną radość. Uśmiechęła się do odbicia w lusterku. Wyszła w samym ręczniku ledwo ledwo zakrywającym uda. Weszła do pokoju, aby udać się do garderoby. Ubrała bluzkę Justina kiedyś pożyczoną od niego na domówce...Taaa... Ta domówka nie da się zapomnieć do końca życia.
Cofnijmy się 3 lata w tył.
- Idziesz, czy mam iść sama? - krzyczała przez drzwi łazienki przyjaciółka Alice (teraz jej największy wróg).
- No już idę, zaczekaj, już nakładam puder i wychodzę. - faktycznie zjęło jej to zaledwie 5 minut i wyszła. Przez pół miasta szły na domówkę do Chrisa. Wkońcu stanęły u drzwi goqspodarza. Chris otworzył im drzwi, a za jego plecami ludzie tańczyli w najlepsze... Możliwe, że nawet byli schlani i naćpani. Weszły do domu i usiadły przy barku.
- Ty, patrz! Justin Bieber? - powiedziała Ann
- Hahaha, faktycznie..
- Mogę się założyć, że nie poderwiesz go na dzisiejszej imprezie.
-Ja? No to patrz. - Wychyliła jeszcze jeden kieliszek wódki i odeszła od przyjaciółki. Zachwilała się lekko,ponieważ już była trochę podpita.
- No cześć! - usisdła na jego kolanach.
- Cześć - ostro było czuć od niego alkohol.
- Choć, idziemy potańczyć. - chwyciła go za rękę i poszlinaśrodek parkietu.
Zarzucila mu ręce na szyje i tańczyli wolny taniec do szybkiej piosenki. W końcu Bieber złapał ją zapośladki..
- Mmmmm - zamruczała mu do ucha
- Wiesz, może pójdziemy gdzieś w jakieś ustronne i ciche miejsce.?
- Szybki chłopiec - Biebs złapał ją zdecydowanie za rękę i poszli na górę...
Tsaaaa.... Stało się. Przespała się z nim. Rano, kiedy się obudziła, gwiazdor jeszcze spał na jej szczęście. Zabrała swoje ciuchy i ubrała się najciszej jak potrafiła i wyszła... Jeszcze się cofnęła, aby zabrać koszulkę Biebera na dowód, że wygrała zakład i uwiodła go... Aż za bardzo... Bieber do dziś nie wie, że przespał się z nią kiedykolwiek i chyba już się nie dowie...
- Justin..
- Tak?
- Zaraz mnie udusisz.
- Przepraszam - powiedział i pocałował ją czule w usta.
Film był ciekawy, ale chyba tylko dla Alice. Justin spał w najlepsze do tego śmiesznie poruszając ustami. W końcu pozostawił je w rozchylonym stanie. Alice bardzo pomału nachyliła się nad nim i pocałowała go w sam czubek nosa. Uśmiechnął się słodko, ale dalej spał.
- Nie, to nie...-przeszła nad nim i wyszła z piwnicy. Pobiegła do swojego pokoju, po czym weszła do łazienki, zrzuciła z siebie ubrania, weszła do kabiny prysznicowej i puściła na siebie gorący strumień wody.Po 15 minutach wyszła. Spojrzała w lusterko...Widziała w lusterku ciemnowłosą dziewczynę, a w jej brązowych, prawie czarnych oczach widać było ogromną radość. Uśmiechęła się do odbicia w lusterku. Wyszła w samym ręczniku ledwo ledwo zakrywającym uda. Weszła do pokoju, aby udać się do garderoby. Ubrała bluzkę Justina kiedyś pożyczoną od niego na domówce...Taaa... Ta domówka nie da się zapomnieć do końca życia.
Cofnijmy się 3 lata w tył.
- Idziesz, czy mam iść sama? - krzyczała przez drzwi łazienki przyjaciółka Alice (teraz jej największy wróg).
- No już idę, zaczekaj, już nakładam puder i wychodzę. - faktycznie zjęło jej to zaledwie 5 minut i wyszła. Przez pół miasta szły na domówkę do Chrisa. Wkońcu stanęły u drzwi goqspodarza. Chris otworzył im drzwi, a za jego plecami ludzie tańczyli w najlepsze... Możliwe, że nawet byli schlani i naćpani. Weszły do domu i usiadły przy barku.
- Ty, patrz! Justin Bieber? - powiedziała Ann
- Hahaha, faktycznie..
- Mogę się założyć, że nie poderwiesz go na dzisiejszej imprezie.
-Ja? No to patrz. - Wychyliła jeszcze jeden kieliszek wódki i odeszła od przyjaciółki. Zachwilała się lekko,ponieważ już była trochę podpita.
- No cześć! - usisdła na jego kolanach.
- Cześć - ostro było czuć od niego alkohol.
- Choć, idziemy potańczyć. - chwyciła go za rękę i poszlinaśrodek parkietu.
Zarzucila mu ręce na szyje i tańczyli wolny taniec do szybkiej piosenki. W końcu Bieber złapał ją zapośladki..
- Mmmmm - zamruczała mu do ucha
- Wiesz, może pójdziemy gdzieś w jakieś ustronne i ciche miejsce.?
- Szybki chłopiec - Biebs złapał ją zdecydowanie za rękę i poszli na górę...
Tsaaaa.... Stało się. Przespała się z nim. Rano, kiedy się obudziła, gwiazdor jeszcze spał na jej szczęście. Zabrała swoje ciuchy i ubrała się najciszej jak potrafiła i wyszła... Jeszcze się cofnęła, aby zabrać koszulkę Biebera na dowód, że wygrała zakład i uwiodła go... Aż za bardzo... Bieber do dziś nie wie, że przespał się z nią kiedykolwiek i chyba już się nie dowie...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
Usuń:* a i mogłabyś usunąć weryfikację obrazkową? :D
UsuńRawr, jak szekszyyyy :D hahaha. Jus mnie rozbraja, rozbraja mnie ! XD
OdpowiedzUsuń