piątek, 14 grudnia 2012

Rozdział 2.

- Justin?
- Obiecałem, że przyjdę. - zaczął ją całować. Poddała się mu. Całował ją tak, że nie mogła się temu oprzeć. Rozpływała się pod jego pocałunkami.
- Justin.
Nie reagował. Zszedł do szyi. Co jakiś czas patrzył jej się głęboko w oczy.
- Bieber.! - lekko uniosła głos
- I czar prysł. - powiedział, wkładając ręce do kieszeni i podkulając głowę.
- Justin.... Posłuchaj....Masz Rebeccę, którą kochasz i ona kocha ciebie. Jeszcze tak wielkiej miłości nie widziałam. Wiem, że się kochacie i nie chce wam tego rozpieprzać.
- Czemu ci tak na tym zależy.?
- Nieważne, Jus, nieważne, po prostu, może dajmy sobie na wstrzymanie...
- Czemu ci tak na tym zależy.?! - uniósł się.
- Bo cię kocham, wystarczy?! - nie wytrzymała. - Dzięki, za udany wieczór, na prawdę, nie dość, że ojciec wyjechał, to jeszcze ty rozpierdzielasz mój nastrój do końca. - wyszła, trzasnęła drzwiami. Wbiegła po schodach i po chwili znalazła się w swoim pokoju, na swoim łóżku. Skuliła się w kłębek i płakała. Płakała tak jak nigdy. Jeszcze nikt nigdy nie doprowadził jej do takiego stanu, nawet rozwód rodziców....

Po dwudziestu minutach usłyszała niepewne pukanie do drzwi...Nie wiedziała co powiedzieć, więc nie powiedziała nic. Po chwili zza drzwi wyłoniła się głowa Biebera. Stanął na środku pokoju i patrzył na nią jak płacze. Widział czarny tusz na jej policzkach i brudną od niego białą kołdrę. Widział jej czerwone oczy, widział jak obgryzała paznokcie. Mimo tego wszystkiego nie podszedł do niej. Może dlatego, że wcale nie kochał Rebecci? Był z nią tylko dlatego, że mu kazali, nie chciał też jej krzywdzić. Może dlatego, że nie wiedział, że tym samym krzywdzi drugą osobę, tak w prawdzie, to najważniejszą osobę w jego życiu. Był przyjacielem Alice od 3 lat. Tak. Kocha ją. Kocha ją od 2 lat, kiedy poznał na prawdę jaka jest, kiedy już wiedział, że można na niej polegać. Teraz już nigdy by jej nie opuścił.
 Ona nie wiedziała, że Justin rozmawiał z Rebeccą i wyjaśnił jej, że nic do niej nie czuje, i że ma w swoim życiu szczególną osobę.

- Przepraszam. - cały czas stał w jednym miejscu. Schował ręce w rękawki od bluzki.
- Przepraszam.?
- Tak. Ale... Bo... ty jednej rzeczy nie wiesz....
- Co znowu.?
- Nie ma już teamu Rustin. Jest Rebecca i Justin i to daleko od siebie. Rebecca się wyprowadziła, a między nami wszystko skończone. Nie kocham jej. Kocham ciebie. - spuścił głowę.
Alice miała ochotę wstać z łóżka, dojść i rzucić się jemu na szyje, kiedy wypowiedział te słowa. Ale jeszcze się powstrzymała.
- I co? Może jutro będzie... "Nie kocham ciebie, kocham Marysię?" Justin nie możesz tak postępować, rozumiesz, to nie są żarty, musisz wiedzieć, że z tym trzeba delikatnie, wiesz? Byliście parą od ponad 3 lat i co? I nagle nic? Koniec? Nie wierzę.
- Tak, koniec, nie kocham jej już od dawna, ale ona mi to pierwsza powiedziała. Powiedziała, że wie, że kocham ciebie, i że to szlachetne z mojej strony, że jestem z nią, a nie z tobą, żeby jej nie urazić.
- Justin...
- Słucham?
- Kocham cię rozumiesz..Boję się, że nie sprostasz temu wyzwaniu. Nie jestem prosta w obsłudze, wiesz już o mnie troszkę..
- Wiem, Alice... Przyzwyczaiłem się i wiem, że dam radę, na pewno dam radę. Uwierz mi... Będę cię kochać zawsze, obiecuję.
- Nie składaj obietnic, których nie możesz
- Dotrzymać, wiem. Dotrzymam, zobaczysz. Jeszcze będziesz miała mnie dość.

Usiadł na łóżku obok niej.
Przytulił ją mocno i zaczął ją całować.
Nie gwałtownie, ale z wielkim uczuciem...

- Kocham cię. - wyszeptał.

Ujął jej twarz w ręce i pocałował ją delikatnie.

- Kocham cię nad życie...

_________________________________________

Takk, tak, krótki, ale o to chodzi, później będą dłuższe, ale chcę Was jeszcze potrzymać w niepewności. Będzie 5 komentarzy jak na początek i będzie nagroda. Mianowicie rozdział 3. Sprostacie wyzwaniu. A i czy myślicie, że Justin dotrzyma obietnicy?
Kocham Was <3

3 komentarze:

  1. Romantyczny klimat. AWWWW. Uwielbiam *___*
    Pisz dalej, czekam.
    Zapraszam do siebie na http://iskierka-nadziei2.blogspot.com/ i oczywiście moje 2 inne blogi :D

    OdpowiedzUsuń
  2. oooo jeju ♥ jak romntycznie , awww *_* Piiiisaać daaalej ! ♥ Sądzę , że dotrzyma obietnicy , tak mi się wydaje ; ) zapraszam do mnie : http://you-world-my-world-own-world.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. zapraszam na nowy rozdział ♥ czekam na komentarz :* http://friend-of-famous.blogspot.com/2012/12/window.html

    OdpowiedzUsuń